Uśmiech Widma bez Ciała: kabalistyczna baśń z Derridą w tle

Esej przedstawia kabalizującą interpretację pism Derridy, w której centrum staje Luriański akt cimcum: proces, w którym Bóg rezygnuje z suwerenności na rzecz świata stworzonego. W akcie cimcum Stwórca wycofuje się z bytu, który odtąd rządzi się swoimi własnymi prawami, ale jednak – inaczej niż w rad...

Description complète

Enregistré dans:
Détails bibliographiques
Dans:URI:https://journals.openedition.org/td,
Auteur principal: Bielik-Robson, Agata
Format: Article ou chapitre numérique
Langue:Polonais
Publié: Teksty Drugie 2019
Sujets:
Accès en ligne:Accès Université d'Orléans et IFPM
Description
Résumé:Esej przedstawia kabalizującą interpretację pism Derridy, w której centrum staje Luriański akt cimcum: proces, w którym Bóg rezygnuje z suwerenności na rzecz świata stworzonego. W akcie cimcum Stwórca wycofuje się z bytu, który odtąd rządzi się swoimi własnymi prawami, ale jednak – inaczej niż w radykalnym deizmie – nie znika całkiem: pozostaje jego ślad, właśnie w postaci tego pożegnalnego uśmiechu, uśmiechniętego a-dieu. Tylko z pozoru zatem Derridiańskie widmo, które „nawiedza żywych”, jest duchem, jakiego należałoby się bać; Derridzie w żaden sposób nie zależy na podtrzymaniu boskiej groźnej suwerenności, choćby w postaci śladowej. Derridiańskie widmo krążące nad światem nie ma już w sobie nic z pradawnego tremens et fascinans, które udzielało się pogańskiemu sacrum. To zupełnie inne widmo, które nawiedza śmiechem: tym szczególnym oui-rire, „tako-śmiechem”, o którym Derrida pisze w tekście widmontologicznym poświęconym Joyce’owi: „Ulysse gramphone: Oui-dire de Joyce”.