„Olśniewająca ortografia”. Dickinson, Thoreau, Cummings i radość głosu
Emily Dickinson mówi o frazie, której przynależności do języka angielskiego nie zaprzecza, ale która wkracza w jej życie nie jako wypowiedzenie ludzkie. Ów nie-ludzki ton rozbrzmiewa w samym sercu tego, co najbardziej ludzkie: słyszymy go nie tylko w mowie, ale „w wierszu”. Usłyszawszy ten ton zmien...
Enregistré dans:
| Dans: | URI:https://journals.openedition.org/td, |
|---|---|
| Auteur principal: | |
| Format: | Article ou chapitre numérique |
| Langue: | Polonais |
| Publié: |
Teksty Drugie
2024
|
| Sujets: | |
| Accès en ligne: | Accès Université d'Orléans et IFPM |
| Résumé: | Emily Dickinson mówi o frazie, której przynależności do języka angielskiego nie zaprzecza, ale która wkracza w jej życie nie jako wypowiedzenie ludzkie. Ów nie-ludzki ton rozbrzmiewa w samym sercu tego, co najbardziej ludzkie: słyszymy go nie tylko w mowie, ale „w wierszu”. Usłyszawszy ten ton zmienia się nasze usytuowanie w świecie. W momencie wy-słuchania owego tonu coś dzieje się zarówno z pismem („Ortografia” zyskuje głos), jak i ze słuchającym – wstrząs tej de-ton-acji wprowadza go w stan zachwiania. Nie jest już odróżniającym się od świata podmiotem, modulacja fali akustycznej, sprawia, że zmienia się w byt współ-istniejący. |
|---|