Nienapisana epopeja. Kilka uwag o zapomnianym wyzwoleniu
Przedstawiony „konspekt” dotyczy (nie)pamięci emancypacji. W Polsce brakuje mi bowiem opowieści – a właściwie całego cyklu, serii, zbioru powieści, czy też filmów, obrazów – emancypacji. Tej emancypacji znaczących. Jeśli mówię o emancypacji znakach, czy znaczących, to dlatego, że wydaje mi się niewy...
Gorde:
| Argitaratua izan da: | URI:https://journals.openedition.org/td, |
|---|---|
| Egile nagusia: | |
| Formatua: | Article ou chapitre numérique |
| Hizkuntza: | Polonais |
| Argitaratua: |
Teksty Drugie
2019
|
| Gaiak: | |
| Sarrera elektronikoa: | Accès Université d'Orléans et IFPM |
| Gaia: | Przedstawiony „konspekt” dotyczy (nie)pamięci emancypacji. W Polsce brakuje mi bowiem opowieści – a właściwie całego cyklu, serii, zbioru powieści, czy też filmów, obrazów – emancypacji. Tej emancypacji znaczących. Jeśli mówię o emancypacji znakach, czy znaczących, to dlatego, że wydaje mi się niewystarczający fakt, że mamy kilka powieści, znanych akademikom, odnoszących się do tego tematu. Te teksty kultury nie funkcjonują w zbiorowym dyskursie, nie zamieniają się w scenariusze, organizujące zbiorową wyobraźnię. Nie są znaczącymi, w takim sensie, że nie organizują samo-reprezentacji zbiorowego podmiotu. Nie rządzą tym, jak sam się postrzega. Nie chodzi mi zresztą o to, żeby dokładnie i szczegółowo omówić wszystkie etapy emancypacyjnego procesu, nawet nie o to, by pokazać ich dramaturgię, wagę, z których płynie ich potencjalna wartość, jako elementów nie napisanej dotąd narracji. Chodzi o wprowadzenie w obszar świadomego pamiętania tego strumienia, wielkiego nurtu historii, która w ten właśnie sposób dokonała tego, co w ciągu ostatnich 150 lat było w Polsce najważniejsze – dorastania do wolności – a czego pamięć została całkowicie wyparta. |
|---|